REPERTUAR PRASOWY KINA...
Filmowa wiosna na wielkich ekranach Nowy kinowy tydzień przyniesie...MOJAtuba
2026-04-11
2026-04-03
⚽Zmiany na stanowisku Prezesa w...»2026-04-03
⭐️Brązowy medal dla Zagłębia⭐️»2026-03-29
⚽Dotkliwa Porażka Zagłębia z...»2026-03-22
⚽Remis Zagłębia z Wartą Poznań⚽24....»
Lekcja gry od Lecha
2018-08-13 10:01:17

W 4 kolejce LOTTO Ekstraklasy Kolejorz rozbił w pył Zagłębiowską Husarie 4:0 (3:0) i wskoczył na fotel lidera. Bohaterem meczu był wychowanek kolejorza Paweł Tomczyk. 20-letni napastnik strzelił dwa gole i popisał się piękną asystą przy golu Amarala, otwierającego w 7 minucie wynik meczu. Kropkę nad i postawił w drugiej odsłonie Maciej Gajos, który huknął z wolnego w okienko bramki Kudły. Nikt poza drużyną Ivana Djurdjevicia nie może się pochwalić kompletem 12 pkt. Nauka nie pójdzie w las.
Już w pierwszej minucie spotkania nasz zespół znalazł się z piłką w polu karnym rywala. Po podaniu Tomasza Nowaka Vamara Sanogo w starciu z Jasminem Buriciem padł na murawę. Sędzia nie dopatrzył się jednak w zagraniu gracza Lecha żadnego faulu, tylko ukarał naszego zawodnika za próbę wymuszenia rzutu karnego.
Spotkanie nie układało się po naszej myśli już od samego początku. Łatwy błąd naszej obrony doprowadził do świetnej pozycji wyjściowej dla Pawła Tomczyka. Zawodnik wcześniej występował w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała, a teraz rozpoczął swoją przygodę dla Kolejorza.
20-latek był już bliski gola w 4 min. ale jego strzał głową był minimalnie niecelny. Potem jednak pokazał, że warto stawiać na utalentowanych wychowanków, bo nie tylko nie są gorsi, niż sprowadzani za duże pieniądze najemnicy, ale potrafią dać wymierne korzyści drużynie.
Lekcja od Lecha rozpoczęła się już w 7 minucie. Tomczyk dostał bardzo dobre podanie na wolne pole i mógł sam wykończyć akcję. Zdecydował się jednak oddać piłkę lepiej ustawionemu Amaralowi, który dopełnił tylko formalności.
W 20 min było już 2:0. Lechowi znów wyszła efektowna akcja. Jóźwiak zagrał do Makuszewskiego, którego nie zdołali zatrzymać ani Jędrych ani Malheiro. Ten na pełnej szybkości wbiegł w pole karne wycofał piłkę do Tomczyka, a ten pięknym strzałem podwyższył prowadzenie. Snajper gospodarzy przymierzył i zadał drugi cios, który jeszcze po drodze odbił się od poprzeczki. Do wcześniejszej asysty dołożył bramkę.
Zagłębie przyjęło dwa szybkie ciosy, mimo to bardzo szybko mogło doprowadzić do wyrównania. W fenomenalnych sytuacjach pudłowali jednak Vamara Sanogo i Tomasz Nowak i na tym przykładzie było widać, jaka przepaść dzieli oba zespoły jeśli chodzi o umiejętności. Takich sytuacji nie można marnować! Nasi próbowali coś wskórać, ale mogli przeciwstawić Lechowi tylko ambicję, a to zdecydowanie za mało, by myśleć w Poznaniu o korzystnym rezultacie.
Gospodarze mieli zdecydowanie więcej piłkarskich argumentów. W 40 min. znów błysnął Tomczyk. Po dośrodkowaniu Jóźwiaka głową strzelał Amaral. Dawid Kudła obronił uderzenie Portugalczyka, ale wybił piłkę wprost pod nogi Tomczyka, który ponownie umieścił ją w siatce.
Tuż przed gwizdkiem arbitra na przerwę Tomczyk mógł nawet skompletować hat-tricka, ale tym razem Kudi był na posterunku.
W drugiej odsłonie sosnowiczanie wyszli wyżej do rywala i starali się zdobyć honorową bramkę - pokonać Jasmina Buricia. Bramkarz gospodarzy w tym spotkaniu oprócz umiejętności miał również szczęście do samego końca. Po godzinie gry Vamara Sanogo wygrał walkę o piłkę w polu karnym, a jego strzał odbił się niestety tylko od słupka!
Gospodarze mieli ochotę na więcej, więc trener Ivan Djurdjević zdecydował się na wprowadzenie Macieja Gajosa. Gracz wykorzystał stały fragment gry w postaci rzutu wolnego i fenomenalnym uderzeniem prosto w okienko przypięczętował wysokie zwycięstwo Kolejorza i zakończył srogi wyrok.
Sosnowiczanie wracają z Poznania bez humorów i po raz pierwszy w tym sezonie bez zdobyczy bramkowej. Lechowi w odniesieniu najwyższego w tym sezonie zwycięstwa nie przeszkodził fakt gry w składzie odbiegającym od optymalnego. Na ławce rezerwowych cały mecz przesiedzieli m.in. Christian Gytkjaer i Łukasza Trałka, którym trener dał odpocząć przed rewanżem 3 rundy eliminacji Ligi Europy. W czwartek Kolejorz w Poznaniu będzie próbował odrobić straty z pierwszego przegranego meczu z Genk 0:2.
Dla Zagłębia mecz w Poznaniu był bolesną lekcją gry w Lotto Ekstraklasie. Miejmy nadzieję że ta lekcja i nauka nie pójdzie w las i wyniesiemy z niej wiele co zaprocentuje w kolejnych spotkaniach.
Drużyna Lecha triumfowała po raz czwarty w obecnym sezonie i z kompletem 12 pkt. jest samodzielnym liderem Lotto Ekstraklasy. Zagłębie natomiast wciąż ma tylko trzy "oczka", które wywalczyli w ubiegłotygodniowym starciu z Pogonią Szczecin.
Multimedia po meczu z Lechem:
Konferencja prasowa po meczu z Lechem:
Adam Kokoszka po meczu z Lechem Poznań:
#KulisyZagłębia: Lech Poznań:
Lech Poznań - Zagłębie Sosnowiec 4:0 (3:0)
Bramki: 1:0 Joao Amaral (7. asysta - Paweł Tomczyk), 2:0 Paweł Tomczyk (20. asysta - Maciej Makuszewski), 3:0 Paweł Tomczyk (41.), 4:0 Maciej Gajos (70.)
Lech Poznań: Burić - Janicki, Vujadinović, De Marco - Jóźwiak (84. Jevtić), Cywka (64. Gajos), Tiba, Tomasik, Makuszewski, Tomczyk, Amaral (73. Villalba).
Zagłębie Sosnowiec: Kudła - Heinloth, Jędrych, Polczak, Malheiro - Kokoszka, Babiarz (83. Torunarigha) - Wrzesiński (85. Banasiak), Nowak, Udoviczić (66. Mello) - Sanogo.
Żółte kartki: Rafał Janicki (58.), Maciej Makuszewski (81.) - Vamara Sanogo (3.), Piotr Polczak (65.), Giacomo Mello (67.).
Sędziował: Wojciech Myć (Lublin)
>>>Tabela Lotto Ekstraklasy<<<
Źródło: Multimedia - Zagłębie Sosnowiec, Lotto Ekstraklasa tv.
Krystian Tomczyk
Tagi:
Zagłębie Sosnowiec |-
2026-04-11
-
2026-04-03
-
2026-03-29
2026-04-11 22:40:16
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI








swoich znajomych!
z innymi!