REPERTUAR PRASOWY KINA...
Filmowa wiosna na wielkich ekranach Nowy kinowy tydzień przyniesie...MOJAtuba
2026-04-11
2026-04-03
⚽Zmiany na stanowisku Prezesa w...»2026-04-03
⭐️Brązowy medal dla Zagłębia⭐️»2026-03-29
⚽Dotkliwa Porażka Zagłębia z...»2026-03-22
⚽Remis Zagłębia z Wartą Poznań⚽24....»
Szalony mecz na Ludowym! Sześć bramek⚽i podział punktów Zagłębia ze Śląskiem
2018-08-28 10:18:25

W meczu kończącym szóstą kolejkę LOTTO Ekstraklasy Zagłębie Sosnowiec zremisowało na Ludowym ze Śląskiem Wrocław 3:3. Śląsk prowadził już dwoma golami. Zagłębie odrobiło straty a nawet wyszło na prowadzenie ale goście jeden punkt uratowali w doliczonym czasie gry.
Uczucia wszystkich mogą być różne. Przecież rzadko się zdarza, żeby zespół strzelił trzy bramki i jeszcze nie wygrał meczu! Tak było tym razem na Ludowym, chodź patrząc na początek meczu możemy być zadowoleni bo pokazaliśmy później charakter i walkę.
Trener Dariusz Dudek dokonał aż pięciu zmian w składzie w porównaniu do spotkania z Legią. Miejsce w składzie stracili Adam Kokoszka, Tymoteusz Puchacz, Tomasz Nowak, Mello i Junior Torunarigha, a do wyjściowej jedenastki wrócili Žarko Udovičić i Vamara Sanogo, a po raz pierwszy w tym sezonie od pierwszej minuty zagrali Callum Rzonca, Szymon Pawłowski i Adam Banasiak którego trener wystawił na lewej obronie.
Już w 5. minucie w walce powietrznej ucierpiał Vamara Sanogo, a arbiter spotkania podbiegł do VAR i podjął decyzję niestety nie do końca dobrą, bo jak się po meczu okazało w rozmowie z Adamem Banasikiem przyznał otwarcie, że mógł przyznać rzut karny na Sanim w pierwszej połowie i ma do siebie o to trochę pretensji, ale tego już nikt niestety nie zmieni.
Śląsk wyszedł na prowadzenie już w 11 min po golu Marcina Robaka. Bramka padła po bardzo dobrej zespołowej akcji gości, w której piłka wędrowała między zawodnikami jak po sznurku. Asystę zaliczył Robert Pich.
W 24 minucie było już 2:0 dla Śląska. Kamil Dankowski dokładnie wrzucił do Farshada Ahmadzadeh’a, Irańczyk świetnie przyjął piłkę, położył jeszcze na murawę Dawida Kudłę i zdobył swojego pierwszego gola w Ekstraklasie. To też oczywiście pierwsze trafienie piłkarza z tego kraju w historii polskiej ekstraklasy.
Zagłębie próbowało odrobić straty, dwa razy celnie na bramkę strzeżoną przez Słowika uderzał starający się z przodu Sanogo, ale golkiper Śląska była na posterunku. W 34. minucie Sanogo trafił w końcu do siatki, ale wcześniej arbiter odgwizdał przewinienie Piotra Polczaka. Kilka minut później pokazał się Michael Heinloth. Trafił celnie z kilkunastu metrów po dobrym podaniu Żarko Udovičia, ale ponownie na przeszkodzie stanął bramkarz Śląska. Przed przerwą pokazał się jeszcze raz zawodnik gości Pich. Uderzył celnie z woleja zza pola karnego, Dawid Kudła złapał piłkę.
W przerwie trener Dariusz Dudek musiał wstrząsnąć drużyną i dokonać zmian. Trener postawił włączyć do gry Tomasza Nowaka, a w szatni podziękował już Callumowi Rzoncy.
Wejście naszego kapitana pobudziło Zagłębie do walki i lepszej gry. Sam Tomasz Nowak stanął przed idealną okazją. Aktywny Szymon Pawłowski zagrał do Vamary Sanogo. Francuz efektownie zgrał piętką do Nowaka, Sytuacja była idealna do strzału, około 6 metrów przed bramką, ale Nowak wybrał podanie na lewo do Žarko Udovičicia i strzał zdołał zablokować Kamil Dankowski.
O ile pierwszą połowę piłkarze i kibice WKS-u kończyli w dobrych humorach, o tyle po dwudziestu minutach drugiej części gry nastawienie ich było już zupełnie inne...
Śląsk kompletnie się pogubił, co wykorzystał Sanogo, który w ledwie trzy minuty doprowadził do wyrównania.
Najpierw dostał dobre podania od Udovičia. Pierwszy strzał Słowik jeszcze obronił, ale przy dobitce nie miał szans. Chwilę potem Dankowski głową wybił piłkę prosto pod nogi naszego napastnika, a Sani tylko dopełnił formalności dając nam wyrównanie.
Dla Francuza było to trzecie trafienie w tym sezonie. Zrównał się więc w liczbie bramek z Konradem Wrzesińskim i został zarazem najlepszym obcokrajowcem pod względem strzelonych przez Zagłębie goli w Ekstraklasie.
To były dwa szybkie ciosy, które zamroczyły gości ale to nie był jeszcze koniec emocji!
W 61. minucie drugą żółtą kartkę za faul na Sebastianie Milewskim obejrzał Augusto, a Zagłębie już po 4 minutach wykorzystało grę w przewadze.
Szymon Pawłowski zagrał między obrońcami w pole karne do wychodzącego Konrada Wrzesińskiego, który z końcowej linii dograł przed bramkę do Žarko Udovičia, a Serb dał Zagłębiu prowadzenie.
W 9 minut wrocławianie stracili trzy bramki i ważnego zawodnika...
Między 75. a 76. minutą Zagłębie miało dwie wyborne okazje do zdobycia czwartej bramki która przypieczętowałaby końcowy triumf niestety zabrakło szczęścia.
Najpierw po podaniu Szymona Pawłowskiego Konrad Wrzesiński strzelił po ziemi z lewej strony pola karnego. Piłkę na róg odbił golikper gości Jakub Słowik, a po wrzutce Adama Banasiaka z narożnika boiska futbolówka trafiła do Szymona Pawłowskiego, który trafił z 18 metrów w poprzeczkę. To był świetny mecz Szymona który miał też okazję już wcześniej do strzelenia bramki.
Wrocławianie, mimo gry w "10", nie poddali się, chcąc koniecznie wywieźć z Sosnowca choćby punkt. I udało im się!
Już w doliczonym czasie gry dośrodkowanie z rzutu rożnego spadło na krótki słupek, gdzie piłka po uderzeniu głową odbiła się od ręki Arkadiusza Jędrycha. Sędzia po konsultacji z wozem VAR wskazał bez dwóch zdań na "wapno". Rzut karny na bramkę zamienił Robak, zapewniając wrocławianom remis.
Tak szalonego meczu dawno nie było. Emocje po wyrównującym golu dla gości się jeszcze nie skończyły. W czwartej z doliczonych minut wrocławianie mieli kolejny rzut rożny, po którym strzelał Mateusz Radecki i piłka po interwencji Dawida Kudły trafiła w słupek. To by dopiero był dramat, gdybyśmy stracili czwartą bramkę i pozostali bez punktów. Trzeba się cieszyć z remisu.
Zagłębie dopisało do punktowego dorobku jedno "oczko" i spadło na 14. miejsce w tabeli. Po raz szósty w tym sezonie w meczu z udziałem Zagłębia padły co najmniej trzy bramki. Łącznie w meczach sosnowiczan w tym sezonie obejrzeliśmy aż 22 gole (9 dla nas, 13 dla rywali).
Trzeba walczyć dalej! Pokazaliśmy jednak że potrafimy walczyć - co powinno w przyszłości przynieść większy efekt.
Multimedia po meczu ze Śląskiem Wrocław:
Konferencja prasowa po meczu ze Śląskiem:
Arkadiusz Jędrych po meczu ze Śląskiem Wrocław:
#KulisyZagłębia: Śląsk Wrocław:
Zagłębie Sosnowiec - Śląsk Wrocław 3:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Marcin Robak (11. asysta - Róbert Pich), 0:2 Farshad Ahmadzadeh (25.), 1:2 Vamara Sanogo (56. asysta - Žarko Udovičić), 2:2 Vamara Sanogo (59.), 3:2 Žarko Udovičić (65. asysta - Konrad Wrzesiński), 3:3 Marcin Robak (k)
Zagłębie Sosnowiec: Kudła - Jędrych, Pawłowski, Rzonca (46. Nowak), Heinloth, Milewski, Udoviczić, Polczak, Sanogo, Banasiak, Wrzesiński (85. Cristóvao).
Śląsk Wrocław: Słowik - Celeban, Augusto, Chrapek (60. Radecki), Robak, Ahmadzadeh (78. Gąska), Cholewiak, Golla, Pich, Dankowski, Pałaszewski (64. Łabojko).
Żółte kartki: Michael Heinloth, Szymon Pawłowski, Arkadiusz Jędrych - Maciej Pałaszewski, Augusto.
Czerwona kartka: Augusto (druga żółta).
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 5000.
>>>Tabela Lotto Ekstraklasy<<<
Źródło: Multimedia - Zagłębie Sosnowiec, Lotto Ekstraklasa tv.
Krystian Tomczyk
Tagi:
Zagłębie Sosnowiec |-
2026-04-11
-
2026-04-03
-
2026-03-29
2026-04-11 22:40:16
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI








swoich znajomych!
z innymi!