REPERTUAR PRASOWY KINA...
Filmowa wiosna na wielkich ekranach Nowy kinowy tydzień przyniesie...MOJAtuba
2026-04-11
2026-04-03
⚽Zmiany na stanowisku Prezesa w...»2026-04-03
⭐️Brązowy medal dla Zagłębia⭐️»2026-03-29
⚽Dotkliwa Porażka Zagłębia z...»2026-03-22
⚽Remis Zagłębia z Wartą Poznań⚽24....»
Niespodzianka w Grudziądzu. Zagłębie Sosnowiec przegrało z Olimpią, odpadając z rozgrywek o Puchar już w I rundzie.
2018-09-28 13:05:17

Zagłębie Sosnowiec po rzutach karnych przegrało z Olimpią Grudziądz 3:5 (0:0) i odpadło z Pucharu Polski w 1/32 finału. Po 120 minutach było 0:0, a sosnowiczanie nie potrafili wykorzystać gry w przewadze jednego zawodnika i nie sprostali II-ligowcom, pogarszając również bilans w bezpośrednich starciach z Olimpią.
Po awansie miało być lepiej, a Olimpia w Pucharze miała być tylko przystankiem na poprawę humorów i odbiciem z gorszych chwil w Lotto Ekstraklasie. Życie zweryfikowało jednak inaczej.
Po emocjonującym spotkaniu, zakończonym serią rzutów karnych to Olimpia Grudziądz awansowała do kolejnej rundy Pucharu Polski.
Zawodnicy Olimpii pokazali w dzisiejszym spotkaniu charakter i pokonali w serii rzutów karnych Zagłębie Sosnowiec 5:3. Od 87 Olimpia grała w osłabieniu. Za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Marcin Kaczmarek. Zagłębie mimo to nie potrafiło wykorzystać przewagi przez kolejne 30 minut dogrywki i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. W serii rzutów karnych nasi zawodnicy niestety nie wykorzystali wszystkich szans w przeciwieństwie do drużyny gospodarzy i wracamy w kiepskich humorach.
Debiut w ekipie naszego Zagłębia zaliczył Roman Janicki. Młody boczny obrońca zaskoczył pozytywnie. Kilka ciekawych przechwytów czy próby dośrodkowań w pole karne były takim znakiem rozpoznawczym zawodnika. Na konferencji po meczu nie mógł nachwalić się młodego obrońcy szkoleniowiec Dariusz Dudek.
Szkoleniowiec Zagłębia zmienił znacznie jedenastkę, która w poniedziałek wyszła na boisko w Kielcach. Szansę gry dostali zmiennicy. W Grudziądzu szansę debiutu w pierwszym zespole sosnowiczan i to od razu od pierwszej minuty dostał 17-letni Roman Janicki co wspomnieliśmy wyżej. Na prawej obronie wystąpił zwykle do tej pory grający na pozycji defensywnego pomocnika Callum Rzonca. Szansę do przekonania do swoich umiejętności dostał Junior Torunarigha. W pomocy wystąpili nieprzekonujący dotychczas swoją postawą Dejan Vokić i Mello.
W pierwszej połowie nie było zbyt wielu emocji na boisku. Nie oznacza to, że zespoły nie stworzyły sobie żadnej okazji do wyjścia na prowadzenie. Fantastyczną szansę w 9. minucie meczu miał Cristovao. Alexandre otrzymał futbolówkę od Juniora Torunarigha lecz fatalnie spudłował z piątego metra. To powinna być bramka i nie ma dla niego usprawiedliwienia. Żaden z rywali go nie atakował. Wystarczyło tylko celnie przymierzyć.
Arbiter spotkania dwukrotnie nie wskazał na "wapno" dla Zagłębia. Najpierw przed polem karnym Callum Rzonca był faulowany przez Marcina Kaczmarka, choć z trybun wydawało się, że zawodnik padł w "16". Chwilę później domagaliśmy się rzutu karnego za zagranie ręką, ale arbiter puścił grę.
W 20. minucie przed dobrą szansą stanął Mello, który nie trafił czysto w piłkę. Gospodarze również mieli swoją akcję na zdobycie gola. Robert Ziętarski dostał świetne podanie z głębi pola i praktycznie wyszedł sam na sam naszym bramkarzem. Dobrze do obrony wrócił jednak Rzonca, który wywarł presję na rywalu i ten trochę się pogubił.
Druga odsłona nie przyniosła nic specjalnego. Obie drużyny nie potrafiły przebić się na tyle by strzelić decydującego gola. Środek pola trochę ożywił się po wejściu Tomasza Nowaka, jednak kilka jego prób z dystansu były blokowane lub mijały cel.
W 87. minucie drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną obejrzał Marcin Kaczmarek. Sędzia uznał, że kapitan Olimpii szukał rzutu karnego. Do rozstrzygnięcia spotkania potrzebna była dogrywka. Dogrywka toczyła się pod nasze dyktando atakowaliśmy bramkę rywali, ale bezskutecznie. Zmarnowaliśmy szansę gry w przewadze chodź zdominowaliśmy całkowicie osłabionych graczy Olimpii, którzy z minuty na minutę opadali z sił.
Bohaterem okazał się Mikołaj Brylewski, który nie popełnił błędu i w końcówce spotkania utrzymywał skazywaną na porażkę Olimpię przy życiu. W 117. minucie gry Alexandre Cristóvão strzelił głową po podaniu Melo, ale bramkarz biało-zielonych sparował futbolówkę na słupek.
W serii jedenastek lepszy okazał się zespół z Grudziądza który wykonywał je bezbłędnie. Niestety dla nas, z rzutu karnego spudłował Arkadiusz Jędrych. Nasz stoper uderzył mocno i nad poprzeczką, a to dało przewagę dla gospodarzy i ostatecznie przypieczętowało awans Olimpii.
Multimedia po meczu z Olimpią:
Konferencja po meczu z Olimpią Grudziądz:
Bramki w meczu:
Olimpia Grudziądz - Zagłębie Sosnowiec 0:0
Seria rzutów karnych: 1:0 Papikyan, 2:0 Ziętarski, 3:1 Witasik, 4:2 Wawszczyk, 5:3 Marzec - 1:0 Jędrych, 2:1 Udoviczić, 3:2 Mello, 4:3 Nowak.
Olimpia Grudziądz: Brylewski, Wawszczyk, Gabor (63. Papikyan), Kaczmarek, Ziętarski, Śmietanko (84. Poręba), Marzec, Skibicki (55. Handzlik), Ciechanowski, Nakrosius, Witasik.
Zagłębie Sosnowiec: Perdijić - Rzonca, Kokoszka, Jędrych, Janicki (106. Babiarz) - Milewski, Banasiak (77. Udoviczić)- Cristóvão, Vokić, Mello - Torunarigha (69. Nowak).
Żółte kartki: Bartosz Śmietanko (3.), Marcin Kaczmarek (15.), Mateusz Marzec (27.), Marcin Kaczmarek (87.) - Alexandre Cristóvão (17.), Callum Rzonca (69.), Roman Janicki (86.)
Czerwona kartka: Marcin Kaczmarek (87.)
Sędziował: Damian Kos.
Widzów: 1200.
Źródło: Multimedia - Zagłębie Sosnowiec, Zagłębie Sosnowiec.
Krystian Tomczyk
Tagi:
Zagłębie Sosnowiec |-
2026-04-11
-
2026-04-03
-
2026-03-29
2026-04-11 22:40:16
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI








swoich znajomych!
z innymi!