REPERTUAR PRASOWY KINA...
Moc wiosennych premier w kinach Helios❗...MOJAtuba
2026-04-11
2026-04-03
⚽Zmiany na stanowisku Prezesa w...»2026-04-03
⭐️Brązowy medal dla Zagłębia⭐️»2026-03-29
⚽Dotkliwa Porażka Zagłębia z...»2026-03-22
⚽Remis Zagłębia z Wartą Poznań⚽24....»
Cenne 3 punkty z nerwową końcówką⚽Zagłębie lepsze od Warty
2019-10-19 22:02:00

Zagłębie Sosnowiec w sobotnim meczu 14. kolejki rozgrywek piłkarskiej Fortuna 1. Ligi wygrało w Grodzisku Wielkopolskim z Wartą Poznań 2:3 (0:1). Zagłębie prowadziło z Wartą Poznań już 3:0, ale do końcowego gwizdka musieliśmy drżeć o wynik, bo gospodarze odrobili stratę dwóch bramek i zakończyło się 3:2 dla sosnowiczan.
Przed meczem w zdecydowanie lepszej sytuacji znajdowała się Warta, która po kapitalnym początku sezonu plasowała się na najniższym stopniu podium tabeli. Tak wysoką pozycję zespół zawdzięczał między innymi dobrej postawie "u siebie", czyli na wynajmowanym obiekcie w Grodzisku Wielkopolskim. Jako gospodarze, podopieczni Piotra Tworka mogli popisać się czterema zwycięstwami i jednym remisem.
Poznaniacy ponieśli jednak trzecią porażkę w sezonie, pierwszą na stadionie w Grodzisku i nie wykorzystali szansy, żeby powrócić na fotel lidera tabeli, gdyż prowadzący Radomiak Radom, stracił dwa punkty, tylko remisując na wyjeździe z Olimpią Grudziądz 2:2.
Z kolei nasze Zagłębie, po spadnięciu z najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej plasowało się tuż nad strefą spadkową. Zaledwie cztery zwycięstwa, trzy remisy i pięć porażek, dawały ekipie z Sosnowca piętnaście punktów i 13 miejsce.
Zagłębie wygrało 3:2 bardzo trudne spotkanie wyjazdowe z Wartą Poznań. To był prawdziwy horror piłkarski z szczęśliwym końcem dla nas.
Drugi mecz, drugie zwycięstwo i drugi raz strzelone trzy bramki - tak wygląda bilans Zagłębia po zmianie trenera. Po zwycięstwie na własnym stadionie nad Sandecją Nowy Sącz, dziś podopieczni Dariusza Dudka odnieśli jeszcze ważniejszą wygraną. Zagłębie jako pierwsza drużyna w tym sezonie wywiozło komplet punktów z trudnego terenu czyli stadionu w Grodzisku Wielkopolskim, który jesienią 2019 jest "domem" poznańskiej Warty.
Od początku spotkania to poznaniacy starali się prowadzić grę, ale niewiele z tego wynikało. Pierwszą dogodną sytuację mieli w tym meczu gospodarze. W 12. minucie Mateusz Kupczak wbiegł w pole karne i oddał groźny strzał, ale Matko Perdijić zdołał uratować zespół przed stratą bramki.
Trzy minuty później swoją okazję stworzyli sobie sosnowiczanie. Z boku pola karnego uderzał Patryk Małecki, jednak na miejscu był Adrian Lis. Kilka chwil później znowu niebezpiecznie było pod bramką Warty, ale tym razem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i uderzeniu głową Piotra Polczaka, piłkę z linii bramowej wybił Łukasz Trałka.
Za trzecim razem Zagłębie wkońcu dopięło już swego. Kapitalnym dośrodkowaniem z lewej flanki popisał się Szymon Pawłowski, a najlepszy strzelec sosnowiczan Fabian Piasecki głową umieścił futbolówkę w siatce. Dla Fabiana Piaseckiego była to 6 bramka w sezonie i trzeci kolejny mecz ligowy ze strzeloną bramką, a zarazem trzecie wyjazdowe spotkanie z trafieniem (wcześniej trafił w Radomiu i Opolu), a Szymon Pawłowski zaliczył szóstą asystę w sezonie.
Po zdobyciu bramki przez drużynę z Sosnowca gra nieco się uspokoiła i Zagłębie schodziło na przerwę ze skromnym prowadzeniem.
Warta po przerwie starała się zmienić niekorzystny dla nich rezultat, lecz podopieczni trenera Piotra Tworka nie potrafili znaleźć sposobu na bardzo dobrze zorganizowanych w defensywie sosnowiczan.
Znacznie bardziej konkretny był w sobotnie popołudnie zespół trenera Dariusza Dudka . Wprawdzie w 54. minucie Stanisław Biłeńkyj trafił piłką tylko w słupek. Riposta Warty była natychmiastowa, Gracjan Jaroch przedarł się przez obronę Zagłębia i tylko instynktowna interwencja Perijicia, który wybiegł błyskawicznie z bramki, uratowała nas przed utratą gola. Warciarze domagali się w tym momencie rzutu karnego, sugerując faul Perdijicia, jednak arbiter był innego zdania.
Pięć minut po zmarnowaniu super okazji Stanisław Biłeńkyj zszedł z boiska. Na jego miejsce wszedł Patryk Mularczyk i "Mular" już po 4 minutach przebywania na boisku pokazał, jak wykańczać sytuacje. Znowu z lewej strony dogrywał Szymon Pawłowski, a po nieporozumieniu Adriana Lisa z obrońcą Patryk Mularczyk dopełnił formalności z bliska strzelając praktycznie do pustej bramki.
Piłkarze Zagłębia wcale nie zamierzali na tym poprzestać i w 73. minucie jeszcze powiększyli prowadzenie. W 72. minucie na 22. metrze przed bramką Warty faulowany był Fabian Piasecki. Z rzutu wolnego strzelił Rafał Grzelak i zdobył trzeciego gola dla sosnowiczan pokonując nie najlepiej interweniującego Adriana Lisa „bombą” z rzutu wolnego pod poprzeczkę bramki Warty. Piłka odbiła się jeszcze od wewnętrznej części poprzeczki i wpadła do siatki.
Zagłębie prowadziło już 3:0 i każdy był już pewny łatwego zwycięstwa, niespełna kwadrans przed końcem spotkania.
Wtedy zespół trenera Piotra Tworka postawił wszystko na jedną kartę i zaczął grać zdecydowanie odważniej. Już wcześniej Warta Poznań konstruowała akcje, ale brakowało w nich werwy.
- Moi zawodnicy za wcześnie pomyśleli, że to już koniec meczu - martwił się później szkoleniowiec Zagłębia, przypominając nerwową końcówkę meczu, która zamieniła się w prawdziwy horror.
W 78. minucie bowiem padła bramka na 1:3. Piłkę w siatce umieścił Michał Jakóbowski, który uderzeniem głową wykorzystał bardzo dobre dośrodkowanie Serhija Napołowa.
Dziewięć minut później przewaga Zagłębia stopniała już tylko do jednej bramki. Po dokładnym zagraniu rezerwowego Serhija Napołowa z rzutu rożnego piłkę głową do bramki skierował Mateusz Kupczak.
To spowodowało, że w końcówce zrobiło się gorąco. Emocje dodatkowo podgrzała jeszcze czerwona kartka dla Grzelaka - który dużo wcześniej miał już ostrzeżenie i Dariusz Dudek powinien go ściągnąć po zdobytej przez niego bramce na 3:0.
Zagłębie musiało bronić się w osłabieniu i do końca była nerwówka. Nie dość, że Zagłębie musiało kończyć mecz w osłabieniu, to Warta miała rzut wolny z podobnego miejsca, po którym padł drugi gol dla poznaniaków. Ale na nasze szczęście nic z tego nie wyszło.
W doliczonym czasie gry „Zieloni” próbowali już wszelkimi sposobami wyrównać, ale nie znaleźli już sposobu na zaskoczenie bramkarza Zagłębia.
Zagłębie wraca do domu z kolejną wygraną i kompletem punktów. Graczy Zagłębia niewątpliwie należy pochwalić za wygraną nad niepokonanym w tym sezonie u siebie rywalem, ale za tak nerwową końcówkę Dariusz Dudek zapewne będzie miał sporo do przemyśleń.
W najbliższym tygodniu przed Zagłębiem jeszcze dwa mecze z zespołami z dołu tabeli - najpierw w środę wyjazd do Głogowa, a w sobotę na Ludowy przyjedzie Chojniczanka Chojnice. Oby zwycięska seria trwała i była to trzecia i czwarta wygrana Zagłębia pod wodzą Dudka a wtedy będziemy już w czubie tabeli.
Multimedia po meczu z Wartą:
>>>Konferencja prasowa - wypowiedzi trenerów<<<
Warta Poznań - Zagłębie Sosnowiec 2:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Piasecki, 28 min, 0:2 Mularczyk, 64 min, 0:3 Grzelak, 73 min (rzut wolny), 1:3 Jakóbowski, 78 min, 2:3 Kupczak, 87 min.
Warta Poznań: Lis - Grobelny (80. Kiklaisz), Kieliba, Ławniczak, Kiełb - Rybicki (68. Napołow), Trałka, Kupczak, Janicki, Jakóbowski - Jaroch (71. Laskowski). Trener: Piotr Tworek.
Zagłębie Sosnowiec: Perdijić - Nawotka, Radkowski, Polczak, Grzelak - Małecki, Hołota, Sinior (83. Babiarz), Pawłowski - Bilenkyi (60. Mularczyk), Piasecki. Trener: Dariusz Dudek.
Sędziował: Artur Aluszyk (Szczecin).
Żółte kartki: Grobelny - Hołota, Grzelak, Nawotka.
Czerwona kartka: Grzelak (88 druga żółta kartka).
Widzów: 651.
Źródło: Mutimedia - Zagłębie Sosnowiec, Zagłębie Sosnowiec,
Polsat Sport.
Krystian Tomczyk
Tagi:
Zagłębie Sosnowiec |-
2026-04-11
-
2026-04-03
-
2026-03-29
2026-04-11 22:40:16
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI








swoich znajomych!
z innymi!